kuczka


jestes samotnikiem

Ja
poznaj mnie
polub

Księga
poczytaj
dopisz się



To co kiedyś było
2004
sierpien (2)
październik (9)
listopad (4)
grudzień (5)

2005
styczeń (6)
luty (3)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (6)
czerwiec (4)
lipiec (13)
sierpien (10)
wrzesień (3)
październik (2)
grudzień (1)

2006
styczeń (2)
luty (1)
kwiecień (3)
maj (1)
lipiec (2)
sierpien (4)

2007
styczeń (1)
sierpien (5)
wrzesień (3)
październik (2)

2008
luty (2)
maj (3)
czerwiec (2)
lipiec (1)
wrzesień (1)
listopad (1)

2009
styczeń (4)
marzec (3)
kwiecień (5)
maj (4)
czerwiec (1)
wrzesień (1)

2010
luty (1)





brak kategorii (121)
moje (2)
wszystkie (123)



Pokochałam ich
kuczkaksiezycowypaatkadiabel-w-kapciach




Trr trr brr!!
>>>niedziela, 13 września 2009 23:48:56

Powakacjowo!! i bażo dobrze.., Chyba nie mogę nazwać(do końca) udanymi tych wakacji.
Pierwszy tydzień owszem-maziury(!!) w doborowym towarzystwie, w kapitalnym klimacie, z pełnią zapału i energii na całodzienny wysiłek i całonocne imprezowanie(czego kosekwencją stał się cały kolejny miesiąc przemęczony z nogą w gipsie...) Trasa sauna-struga o północy okazała się moją ostatnią w stanie nicniezłamanym;) Ale to niiic... za rok wracamy! W takim samym składzie moi drodzy!!
Kolejna część wakacji? praca, praca, praca, w międzyczasie kłótnia a w konsekwencji kilkudniowy kryzys emocjonalny w trakcie którego przychodziły człowiekowi do głowy najczarniejsze myśli... Bo może tak by było lepiej?

Za nie całe dwa tygodnie witaj krk!!
Cieszę się!!

A my? Nie odzywamy się... I chyba to dobrze!

You can close your eyes
And see a picture perfect life
Inside of your mind
Dreaming only of the days ahead
Wanted and wished for more than now
Or the days behind
You waste your time
The picture makes a promise
The flesh lets it be broken


komentarze [0]




Czwarta nad ranem... może sen przyjdzie, może mnie odwiedzisz...
>>>sobota, 13 czerwca 2009 04:27:44

Znów bezsenna noc...
Zmarnowany dzień za mną i przede mną...
Chyba już chcę wrócić!!
Jeszcze tylko kilka dni...


Sesja w pełni, sporo za mną i już niewiele do zrobienia i to mnie pociesza!! Chodze znów jakaś zasmutana... znów się zawiodłam na człowieku o którym myslała i którego traktowałam jak dobrego przyjaciela... Test? Ale dlaczego na mnie? "bo chciałem zobaczyć jak ktoś tak uczuciowy zareaguje na taką postać złego człowieka i co zrobi" a w dupie mam takie testowanie!! Że niby w głębi duszy nie jesteś takim złym człowiekiem-chyba w to wątpię...
Czarne myśli zbierają się w mojej głowie gdy zostaję sama ze sobą, zamknięta w tych cholernych czterech, białych ścianach! Bo dziś nie ma czasu na zabawę! Dziś jest nauka! Ale nadrobię to wszytsko w wakację,oj nadrobię...

W planach-witaj Krakowie ale ten mniej znany! Cały rok prawdę mówiąć nie miałam okazji pozwiedzać go od tej nie-turystycznej strony, te małe uliczki, ciemne podwórza, kamieniczki, to wszystko, gdzie nie trafiłabym idąc w określonym celu. Chcę poznać ten mniej rozreklamowany! I zrobię to!

Ale miejscem, do którego najbardziej chcę pojechać to mazury... Moje zauroczenie dalej trwa i wątpię, że stanie się chociażby trochę mniejsze.. O nie! Cisza, spokój... I cudowne zachody słońca...

Już niedługo!!




Czemu cię nie ma na odległość ręki?
Czemu mówimy do siebie listami?

Czwarta nad ranem...

Herbata czarna myśli rozjaśnia
A list twój sam się czyta
Że można go śpiewać
Za oknem mruczą bluesa
Topole z Krupniczej

I jeszcze strażak wszedł na solo
Ten z Mariackiej Wieży
Jego trąbka jak księżyc
Biegnie nad topolą
Nigdzie się jej nie spieszy

Już piąta
Może sen przyjdzie
Może mnie odwiedzisz


komentarze [0]




Bo szczęscie to piórko na dłoni co zjawia się, gdy samo chce!!
>>>czwartek, 21 maja 2009 00:57:42

Hołm... Jak zwykle kciało mi się do domu i jak do tej pory jest świetnie! Na dzień dobry delikatne zaskoczenie a na dobranoc w konsekwencji bosssska, długa, gorąca kąpiel w dużżżej wannie,mmmm ...

Jakaś taka happy jestem ostatnio... W sumie sama nie wiem czemu ale dobrze mi z tym! Uśmiecham się do ludzi, chodzę od rana do wieczora rozpromieniona i nawet zaczęłam tolerować współlokatorkę! Oby tak dalej;) Tylko co jest tego powodem? Z pewnością nie on, bo mimo, że praktycznie nie mamy ze sobą kontaktu to jednak ten uśmiech gdy się mijamy nadrabia wszystko;)Ale to za mało... Na uczelni płynę z prądem (oj łapie wszystko po kolei co potrzeba;), plany wakacyjne już na pewno są potwierdzone, słonko grzeje tak pięknie, i ta otaczająca zieleń... żyć ni umirać! Byle przeżyć nadchodzące terenówki i będzie tylko z górki!

A dziś postanowiłam wcześniej położyć się spać! Wprawdzie mój własny pokój, moje łóżeczko, kołderka zostały tymczasowo zajęte i zabałaganione ale już ja sobie z tym poradzę....

Śpi!!


Bo szczęście to przelotny gość
Szczęście to piórko na dłoni
Co zjawia się, gdy samo chce
I gdy się za nim nie goni

Szczęście to ta chwila co trwa
Niepewna swojej urody
To zieleń drzew, to dzieci śmiech
Słońca zachody i wschody
Więc nie patrz w dal,
Bo szczęście jest tuż obok w nas
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu
Wśród chmur, w ciszy traw
Jest blisko nas, blisko tak, blisko tak...


komentarze [4]




Bo muzyka jest językiem wrzechświata!
>>>niedziela, 10 maja 2009 21:38:11

I po juvenaliach! Całe szczęście... Zarówno mój organizm jak i cała reszta chyba miają już dość... Ale nje powiem, było świetnie! Imprezy począwszy od czwartku toczyły się dzień za dniem...
To co lubię-koncertowo! jak dla mnie same rarytasy-myslovitz, hey, sydney polak, fisz emade tworzywo, lady pank i klimatycznie pogowanie przy lao che i toten hosen! A w międzyczasie kocykowanie przed i za akademikiem w doborowym towarzystwie (czy Ty naprawdę jesteś z IŚu? od kiedy? ołaaaa). chyba będzie co pozytywnie wspominać!
Mimo tych kilku mniej przyjemnych i trochę zbyt emocjonalnych jak dla mnie momentów...( a Ty i tak jesteś grejt person!) i odezwij się jak wrócisz....
A teraz czas powrotu do szarej rzeczywistości... Może by tak zacząć się czegoś uczyć? Ale ja naprawdę nje mam ochoty...


Bo muzyka jest takim esperanto
Ponad wszystkimi językami, podziałami.
Nasłuchujesz, mówisz znam to,
Wiec śmieszą mnie Ci, którzy próbują dzielić,
Skłócić zamiast wspólna melodię sobie nucić.
Ja mówię: "Muzyka jest językiem wszechświata,
Zakopcie topory wojenne,
którymi wymachujecie przez lata."


komentarze [0]




Cicho...
>>>sobota, 9 maja 2009 02:12:11

Po kilku ostatnich dniach(nocach?) zaczynam dochodzić do wniosku, że minęłam się ze swoim powołaniem.... Gdzie mi do Pani Inżynier! Powinnam zostać Panią PSYCHOlog....Moje uszy, moja głowa... Zostałam powierniczką kolejnej osoby... Kyś-imprezowicz, cwaniaczek, kobieciarz-ale jednak "coś" innego (lepszego?) także w nim siedzi... Głupio się poczułam, gdy powiedział mi że jestem tak naprawdę drugą osobą która wie o nim za dużo (i chyba wierze w te słowa...) Tylko dlaczego właśnie ja muszę wiedzieć to wszystko? Jestem dobrą słuchaczką ale w jaki sposób wzbudziłam jego zaufanie? Cholernie mi głupio jak go teraz widzę, to spojrzenie-"wiem, że Ty wiesz,ufam Ci!" Ok, mam wyciągać wnioski z Twoich słów ale naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć...dlaczego JA?

Chyba mi Ciężko na duszy... znów....



Dzień
I jeszcze jeden
Jesteśmy blisko
Cicho pulsują drżenia
Nie potrzeba tylu słów
Nie jest ważne wszystko
Cicho

Spokój i ręce przenikają się nawzajem
I tak już dzień za dniem
Jesteśmy blisko
Cicho pulsują drżenia
Cicho
Cicho...


komentarze [2]






design by Kuczka
Photo by kivix